Kilka dni po ogłoszeniu pandemii COVID-19 koordynatorka projektu, którego celem jest opieka nad osobami poszkodowanymi przez nazizm, nawiązała kontakt i współpracę z dowództwem WOT. Wskazała osoby, które należy objąć opieką w zaistniałej sytuacji. Tymi osobami do tej pory zajmowali się wolontariusze ze szkolnych klubów, które aktualnie zawiesiły swoją działalność.
Żołnierze robią kombatantom zakupy, realizują recepty, pomagają w załatwianiu drobnych spraw urzędowych. Monitorują też sytuację osób objętych pomocą i informują o ich potrzebach koordynatorkę, a także – w razie potrzeby – ośrodki pomocy. Seniorzy, którymi „terytorialsi” się opiekują są poinformowani o procedurach ich identyfikacji: taki żołnierz ma oliwkowy beret, mundur, na lewym ramieniu oznakę „Polski Walczącej” i książeczkę wojskową ze zdjęciem. Poza tym, żołnierze zawsze zapowiadają wizytę telefonicznie.Priorytetem akcji jest przede wszystkim bezpieczeństwo seniorów i ich dobre samopoczucie, o czym mówi w audycji Radia Lublin Krystyna Rybińska-Smyk, wiceprezes ZCW i przewodnicząca Zamojskiej Rady Seniorów: